Od dziś najdroższe kredyty tańsze o 25 proc.

Narodowy Bank Polski w dniu 8 października 2014 r. dokonał cięć stóp procentowych do rekordowo niskiego poziomu. Bezpośrednim skutkiem decyzji będzie natychmiastowe - od 9 października - istotne potanienie kredytów i pożyczek udzielanych na granicy lichwy. Efektem, może być bankructwo szczególnie pazernych instytucji finansowych.

Obniżka stóp procentowych banku centralnego była oczekiwana. Jednak spodziewano się zmniejszenia stopy referencyjne o 0,25 pkt proc. Tymczasem zostaliśmy zaskoczeni cięciem stopy referencyjnej o 0,5 pkt proc. do 2 proc. Wskaźniki gospodarcze z sierpnia 2014 r. sugerują, że polska gospodarka poważnie zwolniła już w III kwartale 2014 r. Obawiam się, że obniżka stopy referencyjnej niewiele pomoże. NBP zbliża się do ściany – zerowych stóp procentowych, pod którą tkwią m.in. amerykańska Rezerwa Federalna i Europejski Bank Centralny. Ultraniskie stopy procentowe nie pobudzają przestraszonych sytuacją polityczną i gospodarczą przedsiębiorców, konsumentów i banków do udzielania kredytów i zasilania w ten sposób gospodarki w pieniądz. Kroczymy do scenariusza luzowania ilościowego (bezpośredniego pompowanie pieniądza do gospodarki przez bank centralny), o którym dyskutowali prezes Marek Belka i minister Bartłomiej Sienkiewicz w słynnej restauracji.

Uwagę obserwatorów przykuła nie tylko obniżka stopy referencyjnej, ale również obniżka stopy lombardowej banku centralnego. RPP obniżyła stopę lombardową z 4 do 3 proc.

Stopa lombardowa ma obecnie niewielkie znaczenie dla systemu bankowego. To oprocentowanie po którym banki mogą zaciągać w NBP kredyty. Tymczasem banki w przytłaczającej większości mają obecnie wielkie zasoby gotówki i lokat szybko w nią zamienialnych (np. papiery skarbowe, depozyty terminowe w NBP). Stąd nie potrzebują ratunkowych – dla utrzymania płynności - kredytów NBP.

Stopa lombardowa ma duże znaczenie dla zwykłych ludzi. Zgodnie z art. 359 Kodeksu cywilnego maksymalna stopa procentowa nie może przekraczać w Polsce czterokrotności stopy lombardowej. Tym samym jeszcze wczoraj maksymalna stopa procentowa w Polsce wynosiła 16 %, a od dzisiaj (9 październik) wynosi już 12 %. Jest to spadek o 1/4. Od kredytu w kwocie 5000 zł odsetki maksymalne spadły z 67 zł miesięcznie do 50 zł miesięcznie.

Zmiana stopy maksymalnej następuje automatycznie z mocy prawa. Jej obniżka nie zależy od uznania lub decyzji banku lub innej instytucji finansowej. Gdy stopa przekracza stopę maksymalną, strony obowiązuje stopa maksymalna.

Banki często stosują maksymalne stopy procentowe w kartach kredytowych. Poprawi się również sytuacja osób z zadłużeniem przeterminowanym, gdzie z mocy umów banki stosują odsetki sankcyjne. Te również nie mogą przekroczyć stopy maksymalnej. Obniżka stopy lombardowej, a co za tym idzie i maksymalnej, zmniejszy przychody banków. Nie jest to jednak zmiana, która wstrząśnie sektorem. Z jednym wyjątkiem.

Mniejsze odsetki maksymalne ugodzą w finanse instytucji udzielających w większości kredytów oprocentowanych na granicy maksimum. W polskim systemie finansowym w procederze tym przodują spółdzielcze kasy oszczędnościowe. Od dzisiaj ich przychody z odsetek spadną o ok. 20-25 % i to zarówno z portfela kredytowego regularnego jak i olbrzymiego portfela kredytów przeterminowanych.

Ulga dla klientów kas przyspieszy upadłość najgorszych skoków. Przytłaczająca większość kas (pod względem udziałów w rynku) realizuje programy naprawcze pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego. Obowiązkowy program naprawczy ma również największa Kasa im. Stefczyka. Drastyczny spadek przychodów takich kas z odsetek uniemożliwi realizację programów naprawczych. Wobec dramatycznej sytuacji finansowej zwiększa się prawdopodobieństwo ich upadłości.
Trwa ładowanie komentarzy...